piątek, 28 lipca 2017

Złość, cz. 3 – Złość u dziecka (wstęp)

zlosc-stres-dziecko
Należy zdawać sobie sprawę z tego, że złość jest jedną z pierwotnych emocji. System złości pomógł nam przetrwać jako gatunkowi. Osobniczo również jest niebywale istotny dla rozwoju każdego człowieka od dnia jego narodzin. Aktywuje bowiem poszczególne obszaru mózgu w sytuacji zagrożenia lub kiedy dzieje się coś złego (o biologicznych podstawach złości i mechanizmach jej powstawania napiszę w kolejnych postach).

Każdy z nas był dzieckiem i też uczył się przeżywania emocji. Niestety dawniej zakładano, że tzw. negatywnych emocji nie powinno się ujawniać. Tak też byliśmy wychowywani (w większości). Szczególnym „upodobaniem” cieszyła się dziecięca złość – była emocją nieakceptowaną społecznie i poniekąd do teraz tak jest. Bano się jej. Uważano, że niepanowanie nad złością może prowadzić do przemocy. Zapominano o tym, że przemoc a agresja to dwie zupełnie inne kwestie. Agresja może prowadzić do przemocy, ale nie musi. Między innymi w wyniku tego jak byliśmy wychowywani, część z nas nadal nie radzi sobie z silnymi emocjami.


Jak poradzić sobie ze złością u dziecka?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. A każda, którą próbuje się udzielić wydaje się nie wyczerpywać tematu. I nie ma się co dziwić. Złość i agresja to niestety nadal temat tabu dla wielu rodziców. Zanim odpowiemy na pytanie Jak rodzić sobie ze złością dzieci? – powinniśmy najpierw zadać pytanie sobie - Jak my radzimy sobie ze swoją złością?

Postawienie w ten sposób sprawy jest kluczowe bowiem to, w jakiś sposób nasze dziecko będzie próbowało radzić sobie z uczuciem złości, zależy od tego, w jaki sposób my to robimy. Trzeba pamiętać o tym, że w pierwszej kolejności dzieci uczą się od nas na zasadzie naśladownictwa. Powtarzanie dzieciom, w jaki sposób powinny postępować, na nic się zda, jeśli my będziemy czynić odwrotnie. To samo się tyczy przeżywania emocji. Jeśli my nie radzimy sobie z własną złością, nie akceptujemy jej, tłumimy, unikamy bądź w destrukcyjny sposób rozładowujemy krzywdząc przy tym naszych najbliższych – to najprawdopodobniej tę właśnie strategię przejmie od nas nasze dziecko.


Co zatem począć?

Proponuję podjąć następujące działania:

Krok 1.
POZNAJ złość.

Złość – czym ona właściwie jest?

Zanim przejdziemy do kolejnych kroków, powinniśmy na początek zatrzymać się przy samej złości, by poznać ją w pełni. Dowiedzieć się, czym się charakteryzuje, skąd się bierze, jakie mechanizmy nią rządzą?


Krok 2.
PRZYJRZYJ SIĘ swojej złości.

Złość u mnie – W jaki sposób ja ją przeżywam?
Czym jest dla mnie złość?
Czy uważam ją za swojego sprzymierzeńca, czy wroga?
Walczę z nią, udaję, że jej nie ma, czy całkowicie się jej poddaję?

U każdego z nas mechanizmy, które rządzą złością działają na tych samych zasadach. Z tą jednak różnicą, że inne sytuacje, osoby, zdarzenia wywołują u nas wściekłość, inne stresory pobudzają nas i sprowadzają na drogę „ku wybuchowi”, czas reakcji również jest różny itd. Dlatego spójrzmy na siebie i na naszą emocjonalność przez pryzmat wiedzy, jaką już na temat złości posiadamy.

Krok 3.
PRZYJMIJ swoją złość.

Tak… zaakceptuj ją (gdy przejdziesz pierwszy krok, zrozumiesz o czym piszę ;) ). Złość jest naszą naturalną reakcją. Pogódź się z tym! Gdy zdarzy się Tobie wrzasnąć na dziecko, czujesz (podejrzewam) ogromne wyrzuty sumienia. I dobrze, ale… nie pogrążaj się w nich, bo to do niczego nie prowadzi. Uznaj swój błąd, przypomnij sobie, jak nie chcesz odnosić się do swoich najbliższych (nawet albo zwłaszcza w sytuacjach pełnych emocji) i przejdź do kroku 4.

Krok 4.
POZNAJ metody radzenia sobie ze swoją złością.

Co mogę uczynić, by moje relacje i komunikacja z bliskimi były dalekie od gwałtownych reakcji (często nieadekwatnych do sytuacji)?
Jak skutecznie rozwiązywać rodzinne konflikty, bez uszczerbku na relacjach z bliskimi?

Krok 5.
ZAOBSERWUJ złość u dziecka.

Kiedy moje dziecka się złości?
W jakich sytuacjach najczęściej zalewa je fala negatywnych emocji?
Czy jestem w stanie rozpoznać stresory, wpływające na wzrost pobudzenia kończący się napadem złości?
Czy rozumiem, jak moje dziecko przeżywa emocje?
Co mogę uczynić, by mu w tym pomóc?

Krok 6.
PODEJMIJ próbę.


Zapraszam do wspólnego podejmowania kolejnych kroków. Nowy wpis już niebawem, a w nim pierwszy krok.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz