sobota, 29 lipca 2017

Złość, cz. 4 – Złość u dziecka (krok 1)

stres-złość-myśli-zapalniki
POZNAJ złość. Czym ona właściwie jest?

Czas najwyższy przyjrzeć się złości. Zastanowić się nad tym, czym ona jest i dlaczego w ogóle się pojawia. Czy złość jest „zła”? Czy chcemy ją wyeliminować z życia naszego i dziecka? Czy chcemy ją czymś zastąpić? Czy jest to w ogóle możliwe? Jeśli tak, to jakie mogą być tego konsekwencje?

piątek, 28 lipca 2017

Złość, cz. 3 – Złość u dziecka (wstęp)

zlosc-stres-dziecko
Należy zdawać sobie sprawę z tego, że złość jest jedną z pierwotnych emocji. System złości pomógł nam przetrwać jako gatunkowi. Osobniczo również jest niebywale istotny dla rozwoju każdego człowieka od dnia jego narodzin. Aktywuje bowiem poszczególne obszaru mózgu w sytuacji zagrożenia lub kiedy dzieje się coś złego (o biologicznych podstawach złości i mechanizmach jej powstawania napiszę w kolejnych postach).

środa, 26 lipca 2017

Nie narzekaj! Słów kilka o wspieraniu marudy

nvc-porozumienie-bez-przemocy
 Ale z ciebie maruda? Czyżby?

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać wpis na blogu www.wymagajace.pl o tym, czy rodzic potrzebuje rad (link tutaj). Po lekturze tego tekstu zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak to jest w przypadku innych sytuacji życiowych… jakichkolwiek, mając cały czas w głowie empatyczne podejście do drugiego człowieka.

środa, 5 lipca 2017

Porozumienie Bez Przemocy w szkole? cz. 2

NVC w szkole. Nauczyciele

porozumienie bez przemocy
Czy można wprowadzić Porozumienie Bez Przemocy w mury szkolne?

Myślę, że jak najbardziej. Mało tego – uważam, że skorzystaliby na tym nie tylko uczniowie, ale sami nauczyciele również. Dzięki przebytym kursom mogliby podnieść swoje kompetencje komunikacyjne, a następnie korzystać z nich nie tylko w relacjach z uczniami, ale także z innymi pracownikami szkoły, a może nawet poza nią.

wtorek, 4 lipca 2017

Złość, cz. 2 – Zamiatana pod dywan!

Sposób, w jaki obecnie przeżywamy negatywne emocje kształtował się na przestrzeni lat. Początku tego wieloletniego procesu można doszukiwać się już we wczesnym dzieciństwie. Naszymi pierwszymi nauczycielami byli rodzice, opiekunowie.
Od nich zarówno poprzez naśladowanie, jak i przez to, w jaki sposób oni reagowali na trudne sytuacje oraz na naszą złość, uczyliśmy się tego, jak powinniśmy przeżywać silne emocje.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Złość, cz. 1 - wstępniak

złość
Celowo przywołuję słowa Virginii Satir. Nie przez przypadek zwróciły one moją uwagę jakiś czas temu… Bycie rodzicem obnaża człowieka. Nierzadko, dzięki relacji z dzieckiem stajemy twarzą w twarz z naszym obliczem, jakiego nie znamy. Zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie.
Dziś na moment chcę się zatrzymać przy tym negatywnym …

sobota, 1 lipca 2017

Motylandia - jak? gdzie? po co? dlaczego?

Po co to wszystko?

Ten post powinien pojawić się na samym początku, bowiem stanowi wstęp do tego, czym będę się zajmować. Oprócz tego, że pragnę się z Wami dzielić moimi doświadczenia i wiedzą, chciałabym również stworzyć miejsce inspirujące do zmiany i pracy nad sobą. Ponadto zależy mnie na obdarowaniu rodziców dużą dozą wsparcia i zrozumienia, otoczenia ich opieką i wyrozumiałością, na jaką zasługują i jakiej potrzebują.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Słodko-gorzka! Przecież ja taka nie jestem!!

O zasobach własnych… nieuświadomionych

Stosunkowo niedawno miałam okazję współpracować z pewnymi osobami, w pewnych okolicznościach, w związku z pewnymi dla nas wspólnymi celami, w pewnym miejscu. O szczegółach tego pewnego przedsięwzięcia napiszę za jakiś czas, jest to bowiem bardzo istotne, ale akurat nie na ten moment.

Ważne natomiast jest to, do jakich wniosków… uświadomionych na temat spraw… być może nieuświadomionych, indywidualnie, a zarazem wspólnie, doszliśmy.

wtorek, 13 czerwca 2017

„Czuję, że nadchodzi konkurencja!”

nosidełko-ergonomiczne-chustaWielki powrót manduki!

Zawsze uważałam i nadal tak twierdzę – dzieci to fenomenalne istoty, potrafią mnie zaskoczyć i sprawić, że zaczynam wierzyć w magię ;).  Tak… w magię… Czasem bowiem mam wrażenie, że tylko w ten sposób jestem w stanie wyjaśnić ich pewne zachowania.  Co prawda po chwili reflektuję się, że dana reakcja lub wypowiedziane przez nie słowa mają swoje logiczne uzasadnienie. Nie pojawiły się samoistnie, a wręcz przeciwnie – zostały wywołane czymś bardzo konkretnym. Magiczny czar pryska, ale moje zdziwienie i podziw pozostają, a nawet rosną. Otwieram szerzej oczy i z uśmiechem na ustach powtarzam po raz kolejny to samo zdanie: 
No tak, przecież dzieci to fenomenalne istoty!

środa, 7 czerwca 2017

Nie żyj marzeniami! Przestań marzyć! Bo... ?


 Nie bujaj w obłokach!
Po co o tym myślisz i tak się nie spełni!
Łeeee synek… a o czym ja marzyłam w Twoim wieku?
Zejdź na ziemię!